RSS
czwartek, 09 marca 2017
WYCHODZI NA TO, ZE NA GLOWE POWINNAM SIE LECZYC

Juz jakos przed Bozym Narodzeniem jakis pomor u nas zapanowal. Slubny jak zaczal kaszlec to tak kaszlal se, mocno i mocniej. Zadne moje znachorskie specyfiki na niego nie dzialaly, zreszta te co nabyl se droga kupna we aptece tyz. Ja z jednego przeziebienia wpadalam w nastepne i tak az do teraz, z malymi przerwami. Zaraz po Nowym Roku to nawet wyslalam SMS-a do szefa, ze nie przyjde mu chaty i biura posprzatac, bo zdycham, no nie napisalam mu, ze zdycham tylko ladnie, kulturalnie, ze chora bardzo jestem. Tak sie bujalam, az do ostatniej soboty, zrac czosnek i wspomagajac go witaminka C, az mi od tej kwasnosci jezyk kolkiem w gebie stawal i oczy w slup. A w sobote zaczelam kaszlec, a najgorzej to nocami bywalo, bo malo pluc nie wyplulam. Bosz, ja nie pamietam kiedy statnio chorowalam z kaszlem. Kaszel to dla mnie jak koniec swiata, rozwala mnie totalnie. Po sobotniej i niedzielnej nocy bylam tak umeczona, ze glebszy oddech bolal jakbym mnie kto skpal. Umeczona nocnymi efektami specjalnymi, juz w niedziele wieczorem zrobilam mocne postanowienie udania sie do doktora. Ja i wizyta u lekarza, wolami trzeba mnie tam zaciagac, ale kaszel to akurat jeden z nich, czyli jeden z takich wolow. Do popoludnia mi zeszlo, ale w koncu sie dowloklam. W rejestracji dowiedzialam sie, ze wizyte moge dostac na nastepny piatek, ale jak chce juz to moge, ale w innym osrodku o ile nie bedzie to dla mnie problemem. Nie bylo. Wieczorem wsiadlam w autobus i udalam sie pod podany ardes. Pani lekarz pierwsze wypytala o to i tamto, potem osluchala, zajrzala we w uszy i grdlo i orzekla, ze pluca sa czyste i ze jakowys wirus i cos tam … niewazne.  W sumie to mialam mieszne uczucia, ale z drugiej strony to po co miala bylm faszerowac sie antybiotykami jak nie byly potrzebne.

A w tej calej histori z uporczywym chorubskiem najlepsze jest to, ze ostatecznie okazalo sie ze obu nam i slubnemu i mi pomagaja tabletki na alergie. Przestalam je brac chyba jakos rok temu, albo i wiecej i nic sie zlego nie dzaialo, az do czasu. A ze ja durna nie wpadlam od razu na to, to sama sobie sie dziwie, ze te nawracajace przeziebienia to wynik alergi, nic tylko na glowe sie czas leczyc. A co do slubnego, to od jakies czasu po glowie mi chodzilo zeby mu poddac taka mysl, bo jego matka przeciez na stare lata alergi sie nabawila, to moze u niego jakos tak podobnie. Ostatecznie sam na to wpadl i to byl strzal w dziesiatke.

Ale to nie jeden powod do leczenia sie na glowe:

Dostalam Ci ja dzisiaj komunikat na telefon, ze mam dwa nowe maile i moja pierwsza mysl byla, ze jeden jest od Barbary … I zeby taka sytuacja byla piewrszy raz, ale nie, co jakis czas mnie to dopada … Nic tylko na glowe sie leczyc.

niedziela, 05 marca 2017
WYPRAWA PO PACZKI

W tlusty czwartek wymyslilam sobie, ze zrobie wszystkim niespodzianke i kupie kilka paczkow, w zalozeniu mialo byc 10 sztuk. Po 3 dla mnie i slubnego, a po 2 dla Anki i Krzyska. U mnie to nie jest tak latwo, bo do sklepu za rog sobie po te paczki nie wyskocze. Nie bylo by problemu, gdybym lubila te anglikanskie z dziurka, polukrowane rozniscie, ale nie lubie, raz sprobowalam i szalu nie bylo, a jak mam jesc cos co mi sie z gniotem kojarzy, to wole wcale. Poza tym te anglikanskie produkcje, donat’ami zwane nie byly by zadna niespodzianka, bo kazdy moze sobie js sam kupic, w sklepie za rogiem, doslownie, w Tesco czy Saisbury’m.

Jak sobie to wykombinowalam tak zrobilam.

Polski Sklep do ktorego sie wybieralam, jak to juz wczesniej wspominalam, za rogiem sie nie znajduje, a jest raczej dosc daleko, bo ode mnie jakies 25 do 30 min jazdy autobusem. A ja zeby za bardzo mi te paczki w boki nie poszly postanowilam sie do niego udac pieszo, a zazwyczaj zajmuje mi to 1,5 godz, a ze zajrzalam po drodze do kilku sklepow to zeszlo mi troche dluzej.

Jak tylko wylazlam z cieplego domku to juz wiedzialam, ze pomysl ze spacerem raczej nie nalezy do najlepszych. “Zefirek” ktory na zewnatrz sobie podmuchiwal wesolutko, wcisnal mi do pluc moj wydech, az galy mi wylazly. Nie dalam sie twarda bylam. Jak juz opanowalam system oddychania, to we w parku wiaterek ow zerwal mi czapke z glowy dobrze, ze sie ta moja myscka na jakiejs wczesniej zerwanej galezi zaczepila, bo nie musialam za nia latac. Mycke zabezpieczylam kapturem i pomaszerowalam dalej razno, majac juz tylko jeden problem do rozwiazania, a mianowicie jak utrzymac w recach chusteczke chigieniczna, co by mi jej ow zefirek nie wyrwal. Nadzieja, ze jak wyjde z parku i wejde pomiedzy budynki, to zefirek bedzie troche mniej upierdliwy, okazala sie zludna. Pomimo wszystko sciagnelam kaptur z glowy, bo mnie strasznie wkurzal. Szlam tak sobie radosnie walczac z przytrzymywaniem czapki i z utrzymywaniem chusteczk w recach, bo zefirek dzialal na moj nos bardzo kataro pednie. Po drodze zakupilam sobie troche jutowego sznurka w czterech kolorach i talerzyki sztuk 6, bo mielismy deficit. Kiedy doszlam juz do celu mojej drogi, czyli na Tootin Brodway, to jeszcze weszlam do Holland Barrett zeby zobaczyc czy moze jest witamina C w promocji, ale niestey jeszcze musze poczekac. Potem przeszlam na druga strone ulicy i juz mi slina ciekla na mysl o moich wymarzonych paczusiach. Szlam tak sobie oblizujac sie i myslac o tm rozanym nadzieniu rozplywajacym sie w ustach … A tu co zacz, sklepu nie ma … ? No nie, sklep jest tylko zazaluzjowany na glucho i dlatemu go w pierwszej chwili nie dostrzeglam. “Nosz cholera, co jest grane? zamkneli go tak na glucho, czy co?” – pomyslalam. Tak do konca nie dowierzajac, tym czerwonym zaluzjom, popatrzylam w gore aby sie upewnic czy to napewno tu, ale tak, szyld gloszacy o tym, ze w tym miejscu Sklep Polski sie znajduje, jak wisial wczesniej tak wisi nadal. I tu mi sie przypomnialo, ze kiedys tam, tez jakos wlasnie o tej porze pocalowalam zaluzje i do domu wrocilam z niczym. Kurde wychodzi na to, ze oni chyba maja jakas przerwe, czy cus, chociaz jak juz do domu wrocilam i chcialam sprawdzic czy aby go na glucho nie zamkneli, to stalo czarno na bialym “open now”, ale nie znalazlam informacji o godzinach otwarcia, tak to jest z tymi polskimi stronami na necie, ze pozostawiaja wiele do zyczenia.  Bo kiedy na ten przyklad chce sprawdzic do ktorej jest otwarte Tesco w niedziele, czy poczta w sobote to na stronie owszem jest informacja “open now”, ale jest tez informacja w jakich godzinach ta placowka jest czynna.

Nie pozostalo mi nic innego jak obejsc sie smakiem i wsiasc do autobusu ktory akurat nadjechal. 

Do domu wrocilam totalnie przewiana i zawiedziona. Talerzyki umylam i stwierdzilam, ze beda musialy zaczekac, tak jak i ja rok, na paczki. Ostatni raz jadlam paczki dokladnie rok temu, w tlusty czwartek, no coz trudno zamiast paczkow mam talerzyki. A w calkowitym rozrachunku mojej glupiej wyprawy, mam jeszcze odlotowe przeziebienie. Czyli, ze co? wychodzi na to, ze slodycze szkodza i to nie tylko na wielkosc dupska.